piątek, 3 lipca 2009

makowe panienki

ostatnie 3 powstały dzisiaj, po kolejnej dawce czytanki. muszę powiedzieć, że aktualnie moją lekturą do śniadania jest blog pewnego pana - niecodzienny dość o codzienności. no i wczoraj wyszłam do pracy z wirem myśli w głowie (fajnie jak można na kogoś wpłynąć) i jak tylko weszłam na pracownie, chwyciłam pióro i są - makowe panienki. dziś była kontynuacja :) tyle że weselne makówki i makowiec nawet. makówki powstały w formie pocztówek - urodzinowe (bądź inne okazje), walentykowe i (jako że jutro idę) ślubne. klimat zaczerpnięty z wyżej omówionej czytanki. no i inspiracja gotowa. aha moja koleżanka z pracowni obok ma takie włosy :D te czarne :D podobają mi się.


pocztówka, strona tytułowa

a po otwarciu, zamiast życzeń:

z pozdrowieniami dla właścicielki pięknych włosów Pani E.
na paradę równości :D

walentynkowa - nie przepadam za tym świętem, one chyba też


urodzinowa

ślubna, z pozdrowieniami dla jutrzejszej pary młodej - pana R. i pani M.

1 komentarz:

  1. ja nie mogę, jakie najarane makówki :D totalnie skopcone - BOSKIE! i ta kreska, ten styl.. Anka, czemu ja miałam wesele rok temu!?!?

    OdpowiedzUsuń