niedziela, 7 czerwca 2009

gwóźdź programu

kiedyś (jakieś 10 lat temu) tata wbił gwóźdź do ściany w moim pokoju, z nadzieją, że kiedyś powieszę tam swoją pracę. wisiał tam bluszcz, potem jakaś pamiątka z dni kultury beskidzkiej, potem przez tydzień jakiś szkic, po wystawie "światło" zawisła "nieczysta namiętność fizycznych kształtów", później został pusty gwóźdź. od roku sukces, powiesiłam pracę i nadal tam jest :D szkoda że mało komu się podoba :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz