sobota, 6 czerwca 2009
geneza światła
Tak dla wyjaśnienia poprzedniego postu. zanim powstał ten cykl, sporo się na główkowałam nad tematyką. tak się dziwnie zbiegło, że cykl ten był tworzony w czasie, gdy zmarł Papież Jan Paweł II. wówczas mnóstwo osób zamówiło sobie jego portret. tak właśnie któregoś wieczoru powstała pierwsza praca, która ze względu na to, że przedstawia Papieża, nie była łączona z kolejnymi. chyba byłoby niesmakiem przedstawiać naszego Papieża wśród aktów, tak więc teraz w osobnym poście praca, która zapoczątkowała cykl "Światlo".
czwartek, 4 czerwca 2009
Światło
Przedstawiam taki sobie cykl rysunków pt. "Światło". Pochodzą z wystawy w MOK-u w Żorach, później wystawa była powtórzona w LO1 w Jastrzębiu wraz z pracami innych autorów. No to miłego oglądania.
Zainspirowane śmiercią papieża (wiem, że to troszkę nie etyczne, ale rysując ten cykl miałam raczej przygnęniające myśli)

Na podstawie jakiejś okładki z płyty (nie pamiętam co to było dokładnie)
"(...) nieczysta namiętność fizycznych kształtów."

jeden z nielicznych męskich aktów (nie każdy potrafi się odnaleźć, jeśli chodzi o ten rysunek, więc dla tych właśnie małe uproszczenie - zaczyna się ramieniem, kończy się udem)
pierwszy, rozpoczynający szkice fragmentów kobiecego ciała




Mam nadzieję, że się spodobało. Jest ich więcej, ale nie mam wszystkich zdjęć. Jak tylko skompletuję, to uzupełnię cykl.
Zainspirowane śmiercią papieża (wiem, że to troszkę nie etyczne, ale rysując ten cykl miałam raczej przygnęniające myśli)
Na podstawie jakiejś okładki z płyty (nie pamiętam co to było dokładnie)
"(...) nieczysta namiętność fizycznych kształtów."
jeden z nielicznych męskich aktów (nie każdy potrafi się odnaleźć, jeśli chodzi o ten rysunek, więc dla tych właśnie małe uproszczenie - zaczyna się ramieniem, kończy się udem)
pierwszy, rozpoczynający szkice fragmentów kobiecego ciała



Mam nadzieję, że się spodobało. Jest ich więcej, ale nie mam wszystkich zdjęć. Jak tylko skompletuję, to uzupełnię cykl.
środa, 3 czerwca 2009
Dzień Mam
W związku, iż nie tak dawno był Dzień Matki (wszystkim mamom - najlepszego!) dodaję coś pod temat. krok po kroku:
Składniki:
1. tektura lub deska A4
2. klej na gorąco
3. kawałek tapety lub bibuła
4. spray złoty/srebrny
5. 5 kartek A4
6. drukarka
7. klej magic
8. jakieś suszki lub inne śmieci
9. jedna kartka A4 twarda (szara, błękitna lub kremowa żółta - zależy od koloru spray'u)
part 1
obklejamy jedną stronę tekturki lub deski bibułą lub tapetą (klej na gorąco jest tu porządany, inaczej się wszystko poodkleja). to będzie nasza okładka

part 2
na drugą stronę tektury czy deski przyklejamy twrdą kartkę A4. tył (ten z fakturą tapety czy bibuły) psikamy na złoto. przód (tam gdzie jest twarda kartka) też psikamy na złoto - dla oszczędności można tylko brzegi.

part3
kartki A4 zginamy na pół (na szerokość). 3 z nich sklejamy na zgięciu - tworzy nam się książeczka. pozostałe dwie w tym jedna z nadrukiem również sklejamy. brzegi tych dwóch kartek można zawinąć i przykleić (takie eleganckie ośle rogi).
part 4
na kartce z nadrukiem rysujemy szlaczki klejem na gorąco. kartki sklejamy z tymi trzema pozostałymi i wszystko przyklejamy do tektury. psikamy wszystko na złoto czy srebrno.

part 5
przyklejamy suszki czy cokolwiek innego. no i już prawie koniec (czy wszyscy widzą ten french na paznokciach :D czad nie? rzadko się to zdarza, to mogę się pochwalić)


part 6
całość zawijamy w celofan (celofan śliski, elektryzujący się, chłonący cały kurz z pracowni, gniotący się od dziś jest moim wrogiem). związujemy jakimś sznurkiem czy kokardkę, miło by było, gdyby kolorystyka pasowała. no i proszę :D a ludzie za to płacą i po 60 dych i więcej.. ja sprzedam tylko za 30 ;p;p;p;p
Składniki:
1. tektura lub deska A4
2. klej na gorąco
3. kawałek tapety lub bibuła
4. spray złoty/srebrny
5. 5 kartek A4
6. drukarka
7. klej magic
8. jakieś suszki lub inne śmieci
9. jedna kartka A4 twarda (szara, błękitna lub kremowa żółta - zależy od koloru spray'u)
part 1
obklejamy jedną stronę tekturki lub deski bibułą lub tapetą (klej na gorąco jest tu porządany, inaczej się wszystko poodkleja). to będzie nasza okładka

part 2na drugą stronę tektury czy deski przyklejamy twrdą kartkę A4. tył (ten z fakturą tapety czy bibuły) psikamy na złoto. przód (tam gdzie jest twarda kartka) też psikamy na złoto - dla oszczędności można tylko brzegi.

part3
kartki A4 zginamy na pół (na szerokość). 3 z nich sklejamy na zgięciu - tworzy nam się książeczka. pozostałe dwie w tym jedna z nadrukiem również sklejamy. brzegi tych dwóch kartek można zawinąć i przykleić (takie eleganckie ośle rogi).
part 4
na kartce z nadrukiem rysujemy szlaczki klejem na gorąco. kartki sklejamy z tymi trzema pozostałymi i wszystko przyklejamy do tektury. psikamy wszystko na złoto czy srebrno.

part 5
przyklejamy suszki czy cokolwiek innego. no i już prawie koniec (czy wszyscy widzą ten french na paznokciach :D czad nie? rzadko się to zdarza, to mogę się pochwalić)


part 6
całość zawijamy w celofan (celofan śliski, elektryzujący się, chłonący cały kurz z pracowni, gniotący się od dziś jest moim wrogiem). związujemy jakimś sznurkiem czy kokardkę, miło by było, gdyby kolorystyka pasowała. no i proszę :D a ludzie za to płacą i po 60 dych i więcej.. ja sprzedam tylko za 30 ;p;p;p;p
Subskrybuj:
Posty (Atom)

